October 2007
Miesiąc
książka and notki
26 Oct 2007
The Witcher is here
26 października 2007 – data, której być może nie będzie trzeba pamiętać, ba, jestem pewny, że dla większości umysłów pozostanie to zwykły dzień, ot piątek w którym poszli do pracy, szkoły, zostali w domu, bo powaliła ich grypa. Mimo to, dla tych, którym nieobca jest komputerowa rozrywka oraz dla wszystkich fanów prozy Sapkowskiego jest to dzień szczególny. Oto najtwardszy z wiedźminów powraca w chwale by ponownie zawładnąć umysłami tłumów.
Przyznam szczerze – wstyd mi trochę, że historię z pięcioksięgu poznałem stosunkowo niedawno (możecie z resztą znaleźć stare wpisy, w których wychwalałem i ganiłem sagę). Jeszcze bardziej mi wstyd, że zakup tomów opowiadań będę musiał przesunąć w czasie o miesiąc czy dwa. W końcu co innego czytać o przygodach Geralta, a co innego wcielić się w niego i samodzielnie zdecydować o jego przeznaczeniu. W poniedziałek odwiedzam empik, a po powrocie do domu odpływam w inny świat (co znaczy mniej więcej tyle, że przez weekend będę musiał napisać sporo z tego co mam na uczelnię i nie tylko – ale cóż – raz się żyje).
Ekhm, przeczytałem jeszcze raz co do tej pory napisałem i uderzyło mnie ostatnie zdanie. Raz się żyje, a ja chcę spędzać czas na graniu, programowaniu? Też, acz nie tylko – na szczęście.
Dobrze, że w weekend nie miałem możliwości pójścia na zakupy – po krótkim zastanowieniu doszedłem do wniosku, że po cholerę mi jeszcze jeden powód do siedzenia przed komputerem – jakbym miał ich za mało. Nie ucieknie, ale na razie podziękuję
Ket~
TVN24.pl wtopił 1 mln PLN?
Około 20:30 można było przeczytać na stronie TVN24.pl sondażowe wyniki wyborcze. Skoro cisza wyborcza się skończyła tutaj macie link do pliku xml który można było pobrać (podziękowania dla pigmeja za podesłanie go – współczuję bana na wykopie – mam nadzieję, że szybko go zniosą). Pytanie teraz brzmi czy ww. stacja wywinie się od kary (która, co trzeba zaznaczyć, niekoniecznie musi wynieść 1mln zł – to tylko maksymalna stawka).
Co do samych wyników – każdy głos się liczył, zagłosowało ponad 50% społeczeństwa i lepszego wyniku wyobrazić sobie nie mogłem. Teraz życie zweryfikuje nasz wybór.
Ps. Stawiam na koalicję PO+PSL, ale zakładów nie przyjmuję.
notki and sport
21 Oct 2007
Ta ostatnia niedziela..
Tak, głosowałem. Tak na tą partię, o której pisałem. Nie, nie siedzę teraz przed komputerem/telewizorem z niepokojem czekając na wyniki. Czemu? Bo dzisiaj był ostatni wyścig tegorocznego sezonu F1. Pomijając pewną dozę patriotyzmu (wszak nasz rodzynek, Kubica, to nie byle kto i jeździć umie nawet lepiej niż nie jeden ze starych wyjadaczy) każdy szanujący się kibic nie mógł go przepuścić.
Jeszcze dwa tygodnie temu sytuacja wydawała się jasna – Hamilton prowadził z tak znaczą przewagą, że tylko kataklizm mógł odsunąć w czasie jego zwycięstwo w klasyfikacji generalnej. Kataklizm się zdarzył i to nie byle jaki i wyżej wymieniony poprzedniego wyścigu nie ukończył. Na niebezpiecznie bliską odległość zbliżyli się do niego Alonso i Raikkonen, których ostatnią szansą był dzisiejszy wyścig w Brazylii.
I jeżeli teraz spojrzeć na cały sezon trzeba przyznać, że był to jeden z najlepszych wyścigów. Oto już na początku Massa blokuje lidera klasyfikacji i wraz z kolegą z zespołu wychodzi na prowadzenie. Zamieszanie wykorzystuje Alonso i wskakuje na 3 pozycję. Puchar cały czas dla Hamiltona. Nie mija 10 sekund jak ten ostatni popełnia błąd, wyjeżdża poza tor i spada na 7 miejsce. Alonso triumfuje. Wyścig trwa w najlepsze, Kubica przebija się zaraz za pudło gdy bolid Hamiltona mówi “wała” i niemal zatrzymuje się w połowie okrążenia. Osiemnasta pozycja wita. Mniej więcej połowa wyścigu – Masa i Raikkonen z przodu, Alonso wyprzedzony przez Kubicę (!), Hamilton przestaje się liczyć. Drugie tankowanie to popis umiejętności taktycznych Ferrari. Masa pierwszy, Kimi pędzie na złamanie karku. Dwa kółka później ten drugi wjeżdża na pitlane i wyjeżdża o sekundę przed kolegą z zespołu!! Tytuł dla Fina!! Czołówka nie zmieniła się już do samego końca natomiast na dalszych pozycjach trwała zacięta walka, a jednym z głównych aktorów nasz Robert. Szczególnie warte uwagi jedno z okrążeń na początku którego Rosberg próbuje wyprzedzić Heidfilda, obaj zjeżdżają na zewnętrzną, co wykorzystuje Kubica i awansuje na 4 miejsce. Oddaje je potem na rzecz tego pierwszego, ale i tak cieszy, że taktyka jazdy na 3 tankowania nie okazała się tak opłakana w skutkach jak to się mogło wydawać. Bo autentycznie myślałem, że znowu z winy zespołu całą przyjemność z oglądania wyścigu szlag trafi.
Podsumowując gratulacje dla Raikkonena z okazji pierwszego zwycięstwa, a Kubicy przez fakt ukończenia pierwszego pełnego sezonu w F1 na dobrym, 6 miejscu.
Hm, a powiedzcie – ilu z Was również interesowało się tymi wyścigami?? Ktokolwiek?
Can I play with madness?
Polityka to bardzo wdzięczny temat, nie sądzicie? Można jej nie lubić, można się nią nie interesować, ale na pewno można o niej pisać. Wystarczą nam nasze przekonania, to w co wierzymy (niekoniecznie musi to być prawda, ba, naciągana do granic możliwości historyjka jest nawet lepsza) i odrobina samozaparcia. Sam dwa razy, dzięki kampanii, wyraziłem swój pogląd, na pewno zrobię to po raz trzeci w poniedziałek. Obym tylko nie musiał cytować wypowiedzi Figurskiego sprzed dwóch lat.
To to niech będzie wstęp, a teraz o sprawach wiele bardziej przyjemnych – późno bo późno, ale czasu ani weny nie było – dziękuję tym, którzy pamiętali (albo sobie przypomnieli ^^) o moich urodzinach (ostatni wtorek, ludzie!) – jedyna zmiana, jaką wtedy wprowadziłem na stronie to usunięcie słowa “niespełna” w opisie, tu po prawej. Jakoś nie chciałem się z tym afiszować i tym bardziej miło było dostawać życzenia. Tylko na jednym się zawiodłem – w Metrze w wydarzeniu dnia pisali o wyborze Karola Wojtyły na Papieża – a nie mogli o mnie?
Krótki to będzie wpis, zakończę go zapowiedzią – recenzowałem tu, na swój sposób, książki – myślę, że i o filmach dałoby się coś więcej napisać. Zwłaszcza, że oglądam ich całkiem sporo. Może to ożywi trochę tą stronę.
Ket~
Pwned!!
Mój komentarz na temat drugiej, mówi się – ważniejszej – debaty przedwyborczej. Krótko mówiąc:
Tusk 10 : 0 Kaczyński.
I chyba nie jestem w tej opinii odosobniony (stosunek w procentach, pomijam odpowiedzi “nie wiem”, “nie mam zdania”):
wp.pl – 18tyś. głosów – 79:16
interia.pl – 18tyś. głosów – 78:22
onet.pl – 4 tyś. głosów – 77:19
i można by tak wymieniać jeszcze długo.
Bezapelacyjnie najlepsza riposta ze strony Tuska:
Miały być trzy miliony mieszkań są mieszkania za trzy miliony
Emocje biorą górę, a serce się raduje. Idźcie na wybory, głosujcie zgodnie ze swoim sumieniem, a jak nie macie na kogo – to choć głos nieważny oddajcie, albo wybierzcie najmniejsze zło.
Next Page »