<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>ketsu home &#187; coś dla ducha</title>
	<atom:link href="http://ketsu.pl/kategorie/notki/cos-dla-ducha/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://ketsu.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Fri, 02 Jul 2010 20:16:49 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Trochę ruchu jeszcze nikogo nie zabiło</title>
		<link>http://ketsu.pl/notki/troche-ruchu-jeszcze-nikogo-nie-zabilo/</link>
		<comments>http://ketsu.pl/notki/troche-ruchu-jeszcze-nikogo-nie-zabilo/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 05 Apr 2010 17:45:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ketsu</dc:creator>
				<category><![CDATA[coś dla ducha]]></category>
		<category><![CDATA[notki]]></category>
		<category><![CDATA[sport]]></category>
		<category><![CDATA[biegi]]></category>
		<category><![CDATA[ćwiczenia]]></category>
		<category><![CDATA[rekreacja]]></category>
		<category><![CDATA[rower]]></category>
		<category><![CDATA[ruch]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ketsu.pl/?p=508</guid>
		<description><![CDATA[Tym przydługim (i pewnie po stokroć kłamliwym) tytułem postanowiłem podsumować ostatnie parę dni. Jakkolwiek bowiem sezon rowerowy udało mi się rozpocząć jeszcze w marcu, dopiero teraz, w okresie świąt, miałem czas i siły, żeby pojeździć trochę więcej.
Trochę, to piętnaście kilometrów w sobotę i kolejne dwadzieścia w dniu wczorajszym. Jeden powie, że dużo, drugi, że pewnie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tym przydługim (i pewnie po stokroć kłamliwym) tytułem postanowiłem podsumować ostatnie parę dni. Jakkolwiek bowiem sezon rowerowy udało mi się rozpocząć jeszcze w marcu, dopiero teraz, w okresie świąt, miałem czas i siły, żeby pojeździć trochę więcej.</p>
<p>Trochę, to piętnaście kilometrów w sobotę i kolejne dwadzieścia w dniu wczorajszym. Jeden powie, że dużo, drugi, że pewnie nawet nie miałem okazji się spocić. A prawda jak zwykle leży po środku. Z kondycją u mnie nie najgorzej, więc nawet przez chwilę nie musiałem się bać, że język wkręci mi się w łańcuch. Mimo to, na dalsze wypady przyjdzie jeszcze czas, a na razie odwiedziłem pobliski Racot (i objechałem po wszystkim Kościan) oraz pobuszowałem po lesie koło pobliskiego Kiełczewa. Czysta przyjemność. Przy najbliższej okazji kupię jakikolwiek licznik, żeby nie brać odległości na oko.</p>
<p>No tak, ale świąteczny weekend trwał trzy dni. Początkowo planowałem iść na basen, ale z góry (błędnie!) założyłem, że będzie nieczynny. Na całe szczęście wspomniałem Marcie o moich ambitnych planach dot. biegania rekreacyjnego. Ambitnych to w gruncie rzeczy mało powiedziane. Poza sprintem na 200 metrów który okazjonalnie uprawiam w Poznaniu (odjeżdżający za chwilę pociąg jest doskonałą motywacją do wykrzesania z siebie sił) ostatni raz miałem okazję przebiec dłuższy dystans w podstawówce podczas testu Coopera. Dokładny wynik tamtej próby zatarł już się w mojej pamięci, ale oscylował w granicach 1,5km &#8211; czyli coś między źle a tragicznie. Dzisiaj nie zamierzałem tego powtarzać, za to udało mi się przebiec 13 pełnych kółek plus jedno, które przespacerowałem zbierając siły do dalszego biegu. Marta oczywiście mnie przebiła zatrzymując się tylko gdy kończyliśmy pierwszą &#8220;piątkę&#8221;, ale liczę, że następnym razem będę równie wytrzymały. Z tego miejsca dziękuję jej też za dotrzymanie mi towarzystwa :)</p>
<p>Spytacie może po co to wszystko? Proste &#8211; dla własnej satysfakcji. Mam siedzącą pracę, siedzące hobby, w podróży też nic tylko siedzę. Taka godzina ruchu, nawet jeżeli zakończona zaczerwienioną twarzą i ciężkim oddechem to wspaniała odmiana. A świadomość tego, że &#8220;wczoraj jeszcze robiłem 2 kółka, dziś mogę bez zadyszki zrobić pięć&#8221; tylko dodaje skrzydeł. Limit? Cel? Nie mam i nie potrzebuję. Grunt to cieszyć się każdą aktywnie spędzoną chwilą, a nie zmuszać się do niej. I tak do tego podchodzę.</p>
<p><ins>Ps. Dzisiaj, we wtorek, odwiedziłem (do kompletu) basen. Z wszystkich tych ćwiczeń ten chyba jest najbardziej wyczerpujący. Choć może to &#8220;wina&#8221; wczorajszych biegów i zmęczenia mięśni</ins></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ketsu.pl/notki/troche-ruchu-jeszcze-nikogo-nie-zabilo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dzisiaj wysikałeś się pod huragan&#8230;</title>
		<link>http://ketsu.pl/notki/dzisiaj-wysikales-sie-pod-huragan/</link>
		<comments>http://ketsu.pl/notki/dzisiaj-wysikales-sie-pod-huragan/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 28 Dec 2007 19:50:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ketsu</dc:creator>
				<category><![CDATA[coś dla ducha]]></category>
		<category><![CDATA[notki]]></category>
		<category><![CDATA[]]></category>
		<category><![CDATA[15]]></category>
		<category><![CDATA[21]]></category>
		<category><![CDATA[24]]></category>
		<category><![CDATA[25]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://193.227.116.226/~ketsu/?p=137</guid>
		<description><![CDATA[Wiedźmin na szlaku
Skończone. A może powinienem powiedzieć rozpoczęte? Wielki Mistrz nie żyje, odzyskałem tajemnice skradzione z Kaer Morhen, konflikt wygasł w sposób naturalny (choć krwawy). Dostałem pieniądze, zabiłem moich prześladowców, obroniłem przyjaciół. Podczas  walk między ludźmi i innymi rasami wybrałem trzecią stronę, własną, nie chcąc mieszać się w sprawy, które mnie nie dotyczyły&#8230;
Czas topora, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em>Wiedźmin na szlaku</em></p>
<p>Skończone. A może powinienem powiedzieć rozpoczęte? Wielki Mistrz nie żyje, odzyskałem tajemnice skradzione z Kaer Morhen, konflikt wygasł w sposób naturalny (choć krwawy). Dostałem pieniądze, zabiłem moich prześladowców, obroniłem przyjaciół. Podczas  walk między ludźmi i innymi rasami wybrałem trzecią stronę, własną, nie chcąc mieszać się w sprawy, które mnie nie dotyczyły&#8230;</p>
<p><em>Czas topora, pogardy, wilczej zamieci, białego zimna &#8211; niezły zestaw</em></p>
<p>Co jednak by było, gdybym wybrał inną drogę? Nie jest możliwe przewidzieć wszystkich konsekwencji swoich wyborów. Vincent dostał szansę, przynajmniej są z Carmen szczęśliwi. Adda, choć chciała mnie zabić, również miast śmiertelnego ciosu otrzymała dar życia. Berengar, zdrajca i tchórz, pozwoliłem mu odejść, choć za samą tylko konieczność ganiania za nim przez pół świata należało go przygwoździć do ziemi mieczem. Chyba robię się sentymentalny&#8230;</p>
<p><em>Coś się kończy, coś się zaczyna</em></p>
<p>Rozwścieczona tłuszcza z widłami i pochodniami przeciwko jednej wiedźmie. Fanatyzm bijący w oczy musi być ukarany, mimo iż na dobrą sprawę mogłem wybrać jedynie mniejsze zło. Dwie rasy, ludzi i ryboludów, nieufne wobec siebie, wrogie. I znowu trzecie wyjście, neutralność, ale ta dobra, bo prowadząca do pokoju. Mały chłopiec, którego los zetknął ze mną, a potem rozdzielił. Chciał zostać wiedźminem, głupi. Uciekł gdzieś, w inne miejsce i czas, a ja mam wrażenie, że jeszcze się spotkamy.</p>
<p><em>Na pohybel dysonansom!</em></p>
<p>Nie jestem w stanie zliczyć ile istnień pochłonęła moja krucjata. Setki &#8211; przynajmniej. Ale wierzyłem i wciąż wierzę, że to było słuszne, jedyne wyjście. Niech Król Gonu mówi co chce, kroczy za mną i mnie obserwuje. Jeżeli mam szukać własnego Grala podążając ścieżką przeznaczenia &#8211; niech i tak będzie. W końcu nie chodzi o jego znalezienie, ale o to, by nie poddać się szukając.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ketsu.pl/notki/dzisiaj-wysikales-sie-pod-huragan/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>dust in the wind&#8230;</title>
		<link>http://ketsu.pl/notki/dust-in-the-wind/</link>
		<comments>http://ketsu.pl/notki/dust-in-the-wind/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 20 May 2007 16:56:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ketsu</dc:creator>
				<category><![CDATA[coś dla ducha]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[notki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://193.227.116.226/~ketsu/?p=63</guid>
		<description><![CDATA[Hell&#8230; połowa maja za nami, a mogło by się wydawać, że niedawno się rok zaczął. Wiosna, powiedzmy, że w pełni. W sumie podobna do poprzednich, może poza całkowitym brakiem jakichkolwiek &#8220;przeszkód&#8221; stojących na mojej drodze w najbliższym czasie…
Lista rzeczy, o których wypadałoby tu wspomnieć:
- World of Warcraft, Tibia, Guild Wars
- Minutes to Midnight
- Krew Elfów [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Hell&#8230; połowa maja za nami, a mogło by się wydawać, że niedawno się rok zaczął. Wiosna, powiedzmy, że w pełni. W sumie podobna do poprzednich, może poza całkowitym brakiem jakichkolwiek &#8220;przeszkód&#8221; stojących na mojej drodze w najbliższym czasie…</p>
<p>Lista rzeczy, o których wypadałoby tu wspomnieć:<br />
- World of Warcraft, Tibia, Guild Wars<br />
- Minutes to Midnight<br />
- Krew Elfów (i zapewne wkrótce Czas pogardy)<br />
- zmiana outfit&#8217;u własnego<br />
- …</p>
<p><em>no to wio…</em></p>
<p>Co to MMORPG zakładam, że każdy wie, kto nie wie, niechaj kliknie i poczyta <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/MMORPG">nieodzowną wikipedię</a>. Wyżej wymienione tytuły dane mi było poznać osobiście (a i wypada powiedzieć, że niektóre z nich wciąż poznaję, lub będę poznawał).<br />
<img style='float:right; margin-left:2px' src='http://ketsu.pl/wp-content/uploads/2007/05/wow.jpeg' alt='World of Warcraft' />W WoWa pograłem dzięki Ryu (thanks again) i przyznam, że całkiem zrozumiałe jest to, że aż tyle osób nie może się od niego oderwać. Grałem 10 dni, po godzinkę, dwie dziennie, a jak sie okazuje poznałem może jedną pięciotysięczną (albo i jeszcze mniejszą) tego świata. Inna sprawa, że choćby nie wiem jak wciągający to był świat tak prozaiczna rzecz jak abonament (i to nie najniższy) skutecznie trzyma mnie z dala od świata Azeroth.<br />
<img style='float:left; margin-right:2px' src='http://ketsu.pl/wp-content/uploads/2007/05/guildwars-logo-256-whitebg.jpg' alt='Guild Wars' />W Guild Wars natomiast gram od niedawna, z wolna poznając tamtejszy świat, bo i brak abonamentu pozwala mi się nie spieszyć. Tyle, że nie za bardzo chce mi się żyć w klimatach średniowiecznych Chin, pomieszanych z pustynnym klimatem Egiptu (a tak odbieram fragment tamtego świata, który do tej pory poznałem). Brak mi tej otwartości, którą cechuje się WoW, oraz hmm.. tego czegoś. No, ale jeżeli po wydaniu GW2 serwery starych części nadal będą stały, to może poświęcę im trochę czasu.<br />
<img style='float:right; margin-left:2px' src='http://ketsu.pl/wp-content/uploads/2007/05/tibia.gif' alt='Tibia' />Last but not the least, Tibia, to dla mnie klasyka, w sensie czasu grania. Zgodnie z informacjami przy koncie, założyłem je 24 grudnia 2003 roku &#8211; kawał czasu jak na jedną grę. Kto grał ten wie, że nie można zachwycać się w niej grafiką (przynajmniej w porównaniu do aktualnych standardów), dźwiękiem (bo go najzwyczajniej w świecie nie ma) czy różnorodnością świata (nawet w wypadku płatnego konta jest on stosunkowo niewielki). A właśnie, a propos płatnego konta, zostało mi jeszcze 85 dni takowego, bo w końcu postanowiłem się raz na nie szarpnąć by się przekonać co i jak.</p>
<p><img style='float:left; margin-right:2px' src='http://ketsu.pl/wp-content/uploads/2007/05/mtm.jpg' alt='Minutes to Midnight' /> Schodząc z tematyki gier wkraczam na muzykę i nowy album zespołu, który wraz z paroma innymi (co tu kryć) skutecznie odwiódł mnie od hip-hopu (nawet nie przypuszczacie, jak stare to dzieje). Tak czy siak opinię o ostatnim krążku Linkin Parka mam mieszaną. Z jednej strony to coś innego niż do tej pory, co się chwali, bo ciągłe nagrywanie takich samych kawałków w końcu musiałoby odbić się czkawką. Z drugiej zaś miałem nadzieję, że będzie to coś.. &#8220;mocniejszego&#8221;, żywszego. Fakt, 4-5 utworów jest takie (względem całej płyty), ale cała reszta jest &#8220;do posłuchania&#8221; nie natomiast do zabawy. Mniej więcej tak to odbieram.</p>
<p><img style='float:right; margin-left:2px' src='http://ketsu.pl/wp-content/uploads/2007/05/krew-elfow.miniatura.jpg' alt='Krew Elfów' /> Zaraz zrobi się z tej notki (o ile już tak nie jest) kobyła. Ale Krwi Elfów parę słów poświęcić wypada. O Sapkowskim i Wiedźminie słyszałem już dawno temu, ale ciągle coś odwodziło mnie od zapoznania się z historią Geralta. Koniec końców kupiłem jednak I tom i bez zbędnych opisów powiem, że jutro kupuję drugi, a przynajmniej mam taki zamiar. Historia to ciekawa, wciągająca, z pogranicza magii i miecza. Jak na moje niezbyt wygórowane wymagania &#8211; w sam raz, albo i lepsza. Jak kiedyś ktoś będzie chciał poczytać &#8211; może dać znać. Komplet książek na pewno wyląduje w mojej biblioteczce prędzej czy później.</p>
<p>Na ostatku zdjęcia nie będzie, bo aparat powiedział &#8220;wała&#8221; i zamrugał złowieszczo napisem &#8220;Wymień baterie&#8221;, ale chciałem jeszcze tylko wspomnieć, że mimo moich najszczerszych chęci i początkowych planów w końcu poszedłem pod nóż. Dobry rok unikałem fryzjera, aż mnie to zmęczyło, więc teraz wyglądam.. no, jak jakieś pół roku temu, czyli nie za długo, nie za krótko. W sam raz bym powiedział. I tak mi bardziej pasuje. <span style='font-size:8px'>Akapit specjalnie dla Gosi :P</span></p>
<p>I na tym chyba zakończę. Dużo niewiele wnoszącego tekstu, który jednak może wam dać jakiś obraz tego, czym się ostatnio zajmuję. Na niektóre zaś rzeczy ciągle brakuje mi słów. Maybe next time…</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ketsu.pl/notki/dust-in-the-wind/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Reading is fun!</title>
		<link>http://ketsu.pl/notki/reading-is-fun/</link>
		<comments>http://ketsu.pl/notki/reading-is-fun/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 21 Apr 2007 09:26:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ketsu</dc:creator>
				<category><![CDATA[coś dla ducha]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[notki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://193.227.116.226/~ketsu/?p=48</guid>
		<description><![CDATA[Andrzej Sapkowski &#8211; &#8220;Krew Elfów&#8221;
J. K. Rowling &#8211; &#8220;Harry Potter and the Deathly Hallows&#8221;
Terry Pratchett &#8211; &#8220;Prawda&#8221;
Jedni czytają instrukcje mikrofalówek, inni &#8211; program telewizyjny. Jeszcze inni książki specjalistyczne, powiązanie z ich zainteresowaniami. Cóż.. instrukcji nigdy jakoś nie lubiłem, telewizję oglądam od święta gdy film jest naprawdę wart wycierpienia męki, jaką jest oglądanie czegokolwiek w polskiej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Andrzej Sapkowski &#8211; &#8220;<em>Krew Elfów</em>&#8221;<br />
J. K. Rowling &#8211; &#8220;<em>Harry Potter and the Deathly Hallows</em>&#8221;<br />
Terry Pratchett &#8211; &#8220;<em>Prawda</em>&#8221;</p>
<p>Jedni czytają instrukcje mikrofalówek, inni &#8211; program telewizyjny. Jeszcze inni książki specjalistyczne, powiązanie z ich zainteresowaniami. Cóż.. instrukcji nigdy jakoś nie lubiłem, telewizję oglądam od święta gdy film jest naprawdę wart wycierpienia męki, jaką jest oglądanie czegokolwiek w polskiej tv, gdzie zasada &#8220;film to dodatek do reklamy&#8221; ma się dobrze i ani myśli ustąpić. A moje zainteresowania, jakkolwiek dość konkretne nigdy nie wydawały mi się warte zakupu jakiejkolwiek książki o nich.<br />
Może zaznaczę tu jedno &#8211; tych, których wymieniłem na wstępie nie uważam za &#8220;gorszych&#8221; w jakimkolwiek znaczeniu tego słowa. Po prostu wychodzę z założenia, że jeżeli już czytać, to coś co jest odskocznią od codzienności, coś co wciąga i interesuje do ostatniej strony. Stąd wymienione u góry tytuły. Co prawda przyjdzie mi poczekać na nie od parunastu dni (Pratchett) do paru miesięcy (pozostałe, bo zamówione razem), ale myślę, że nie będzie to czas stracony &#8211; w końcu oczekiwanie można umilić sobie kolejną lekturą&#8230; :)</p>
<p>Tak więc &#8211; do książek!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ketsu.pl/notki/reading-is-fun/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Snapshoot&#8230;.</title>
		<link>http://ketsu.pl/notki/snapshoot/</link>
		<comments>http://ketsu.pl/notki/snapshoot/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 15 Mar 2007 21:21:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ketsu</dc:creator>
				<category><![CDATA[coś dla ducha]]></category>
		<category><![CDATA[notki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://193.227.116.226/~ketsu/?p=32</guid>
		<description><![CDATA[JJ stwierdził, że czasami wychodzą mi zdjęcia. Nie żebym od razu z nim się zgadzał i popadał w samozachwyt, ale mogę chyba co nieco pokazać. Dlatego link po prawej, na górze. Pamiętajcie, że ze mnie totalny amator i ignorant :)
@update &#8211; wrzuciłem tutaj część zdjęć z grona &#8211; niech będą w jednym miejscu.
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>JJ stwierdził, że czasami wychodzą mi zdjęcia. Nie żebym od razu z nim się zgadzał i popadał w samozachwyt, ale mogę chyba co nieco pokazać. Dlatego link po prawej, na górze. Pamiętajcie, że ze mnie totalny amator i ignorant :)</p>
<p>@update &#8211; wrzuciłem tutaj część zdjęć z grona &#8211; niech będą w jednym miejscu.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ketsu.pl/notki/snapshoot/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Roll a life&#8230;</title>
		<link>http://ketsu.pl/notki/roll-a-life/</link>
		<comments>http://ketsu.pl/notki/roll-a-life/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 06 Mar 2007 21:59:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ketsu</dc:creator>
				<category><![CDATA[coś dla ducha]]></category>
		<category><![CDATA[notki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://193.227.116.226/~ketsu/?p=23</guid>
		<description><![CDATA[Po lewej co można zrobić za pomocą aparatu cyfrowego, 3 kości do gry i Paint.NET&#8216;a. Swoją drogą nadaje się na tapetę (no, może po małych przeróbkach, jeżeli ktoś się skusi, niech da znać).
Przyznam, że nie za bardzo miałem wenę, by pisać kolejne notki. Może dlatego, że albo nie było o czym, albo myśli, które kołatały [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href='http://ketsu.pl/wp-content/uploads/2007/03/dice.jpg' title='Roll a dice'><img src='http://ketsu.pl/wp-content/uploads/2007/03/dice.miniatura.jpg' alt='Roll a dice' style='float:left;margin-right:2px'/></a>Po lewej co można zrobić za pomocą aparatu cyfrowego, 3 kości do gry i <a href="http://www.getpaint.net/index2.html">Paint.NET</a>&#8216;a. Swoją drogą nadaje się na tapetę (no, może po małych przeróbkach, jeżeli ktoś się skusi, niech da znać).</p>
<p>Przyznam, że nie za bardzo miałem wenę, by pisać kolejne notki. Może dlatego, że albo nie było o czym, albo myśli, które kołatały się w mojej głowie, nie nadawały się do publicznego ujawnienia. Czemu? Bo były, używając tu delikatnego słowa, głupie. I choć z częścią z nich się nadal zgadzam, to&#8230; a może tak porzućmy ten temat. I przenieśmy się na inny. Też dotyczący mnie, żeby nie było.</p>
<p><em>Żeby 4 dni notkę pisać, biję własne rekordy&#8230; w tym czasie owy temat stracił na aktualności, a i dodam, że jak ma się człowiek gdzie uzewnętrznić, to i tym ciężej mu przychodzi wymyślanie czegoś do napisania tutaj</em></p>
<p>Może poprzestanę na tej grafice i postaram się wrzucić jakieś inne w przyszłości.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ketsu.pl/notki/roll-a-life/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>riddle&#8230;</title>
		<link>http://ketsu.pl/notki/riddle/</link>
		<comments>http://ketsu.pl/notki/riddle/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 04 Feb 2007 20:43:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ketsu</dc:creator>
				<category><![CDATA[coś dla ducha]]></category>
		<category><![CDATA[notki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://193.227.116.226/~ketsu/?p=10</guid>
		<description><![CDATA[Zest Riddle
Ktokolwiek to wymyślił miał stanowczo za dużo wolnego czasu i niezły łeb. Co to za strona? Z zagadką. Jaką? Wielowymiarową, złożoną, zakręconą. Niektórzy są w stanie poddać się na pierwszym ekranie, a w sumie nie wiadomo ile ich jest. Czasami na odpowiedź można wpaść po 5 minutach, a innym razem po kilku godzinach wpatrywania [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://zestriddle.fanzine.pl">Zest Riddle</a></p>
<p>Ktokolwiek to wymyślił miał stanowczo za dużo wolnego czasu i niezły łeb. Co to za strona? Z zagadką. Jaką? Wielowymiarową, złożoną, zakręconą. Niektórzy są w stanie poddać się na pierwszym ekranie, a w sumie nie wiadomo ile ich jest. Czasami na odpowiedź można wpaść po 5 minutach, a innym razem po kilku godzinach wpatrywania się w obrazek, który kryje w sobie klucz. To też straszny pożeracz czasu. Siedziałem nad nią wczoraj od ok 21 do 2 nad ranem (co prawda nie sam {hi Gosiu^^}, ale i tak) i nawet nie zauważyłem gdzie ten czas uciekł. Przydaje się znajomość angielskiego, osławione w niektórych kręgach &#8220;Google, bitch&#8221; oraz umiejętność dostrzegania tego, co znajduje się w tle, co nie jest widoczne na pierwszy rzut oka. No i <em>cierpliwość</em> &#8211; w dużych ilościach. Jeśli was wciągnie &#8211; powodzenia :)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ketsu.pl/notki/riddle/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Total Overdose</title>
		<link>http://ketsu.pl/notki/total-overdose/</link>
		<comments>http://ketsu.pl/notki/total-overdose/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 01 Feb 2007 21:19:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ketsu</dc:creator>
				<category><![CDATA[coś dla ducha]]></category>
		<category><![CDATA[notki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://193.227.116.226/~ketsu/?p=8</guid>
		<description><![CDATA[CD-Action zbieram bez mała od jakiś 7-8 lat. &#8220;Dzięki&#8221; temu gier mam bez liku (co skutecznie odciąga mnie od kupowania ich ale i też od zdobywania drogą alternatywną). Ale z ręką na sercu mogę powiedzieć, że przeszedłem może 3-4 z nich. Jakoś zawsze mnie zniechęcały, po godzinie, dziesięciu. A wczoraj skończyłem TO i przyznam, że [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>CD-Action zbieram bez mała od jakiś 7-8 lat. &#8220;Dzięki&#8221; temu gier mam bez liku (co skutecznie odciąga mnie od kupowania ich ale i też od zdobywania drogą alternatywną). Ale z ręką na sercu mogę powiedzieć, że przeszedłem może 3-4 z nich. Jakoś zawsze mnie zniechęcały, po godzinie, dziesięciu. A wczoraj skończyłem <em>TO</em> i przyznam, że to był całkiem przyjemny sposób na spędzenie bezmyślnie czasu :P Dużo akcji, mało kombinowania. W sam raz na wieczór, gdy wcześniej trzeba było wysilać szare komórki. Co prawda główny wątek już się przede mną poddał, ale został jeszcze szereg misji pobocznych, które w miarę ochoty będę rozwiązywał. Jeśli komuś z was wpadnie w ręce &#8211; mogę polecić :)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ketsu.pl/notki/total-overdose/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
