<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>ketsu home &#187; film</title>
	<atom:link href="http://ketsu.pl/kategorie/notki/film/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://ketsu.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Fri, 02 Jul 2010 20:16:49 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Anioły i demony, albo potwory i spółka</title>
		<link>http://ketsu.pl/notki/anioly-i-demony-albo-potwory-i-spolka/</link>
		<comments>http://ketsu.pl/notki/anioly-i-demony-albo-potwory-i-spolka/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 18 May 2009 19:18:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ketsu</dc:creator>
				<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[notki]]></category>
		<category><![CDATA[anioły i demony]]></category>
		<category><![CDATA[dan brown]]></category>
		<category><![CDATA[illuminaci]]></category>
		<category><![CDATA[kino]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ketsu.pl/?p=414</guid>
		<description><![CDATA[Byłem w sobotę na Aniołach i Demonach wedle powieści Dana Browna. Złamałem tym samym własne postanowienie, by najpierw przeczytać książkę, a następnie porównać ją z ekranizacją. Tak się jednak złożyło, że na ew. egzemplarz musiałbym czekać z tydzień czy dwa, a znając politykę multipleksów zdążyłyby one zdjąć film z afisza. Zgodnie z powiedzeniem, co się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Byłem w sobotę na <em>Aniołach i Demonach</em> wedle powieści Dana Browna. Złamałem tym samym własne postanowienie, by najpierw przeczytać książkę, a następnie porównać ją z ekranizacją. Tak się jednak złożyło, że na ew. egzemplarz musiałbym czekać z tydzień czy dwa, a znając politykę multipleksów zdążyłyby one zdjąć film z afisza. Zgodnie z powiedzeniem, co się odwlecze to nie uciecze i po prozę sięgnę w najbliższym czasie, poniżej zaś wrażenia z sali kinowej.</p>
<p>Jak na tak rozreklamowany film widownia nie dopisała, co odebrałem jako okoliczność sprzyjającą, bo można było się skupić na tym co na ekranie, nie będąc rozpraszanym przez siorbanie i mlaskanie rozlegające się zewsząd (swoją porcję nachos zdążyłem zjeść zanim skończyły się reklamy co może świadczyć negatywnie zarówno o jej wielkości, jak i o czasie wyświetlania tych ostatnich). Gdy w końcu zgasły światła i znikło logo wytwórni wszyscy z zainteresowaniem zaczęliśmy oglądać.. <em>Wyspę dinozaurów 2</em>. Konsternację jaka zapanowała na sali możecie sobie wyobrazić. Chwilę później okazało się, że operator pomylił rolki, a <em>Anioły..</em> zostaną nam puszczone &#8220;już za chwilę i z pominięciem reklam&#8221; (miło z ich strony, aczkolwiek trailerom bym nie odmówił, zwykle przed &#8220;dużymi&#8221; filmami można zobaczyć zapowiedzi równie &#8220;dużych&#8221; filmów). </p>
<p>Światła zgasły ponownie i tym razem obeszło się bez niespodzianek. Ośrodek CERN, odpalenie Wielkiego Zderzacza Hadronów i powstała w wyniku jego działania antymateria to jeden wielki efekt specjalny, który ciesząc oko był właściwym wstępem dla dalszej akcji. I właśnie na akcję postawiono w <em>Aniołach..</em>. W przeciwieństwie do zawiłych zagadek pozostawionych przez Jacques&#8217;a Sauniere w <em>Kodzie DaVinci</em>, tutaj historia Illumiantów jest tylko pretekstem do niekończących się pościgów, wyścigów i długodystansowych biegów. Robert Langdon z dziecinną łatwością trafia na kolejne tropy i korzystając z tajnych Archiwów Watykanu prowadzi grę z nieznanym wrogiem. Przy okazji zrozumiałem dlaczego imć Langdon z taką niechęcią wspomina owe archiwa w <em>Kodzie..</em>. Z prędkością cząstek podróżujących w LHC zmieniały się moje podejrzenia co do winowajcy całego zamieszania i z przyjemnością stwierdzam, że aż do końca nie byłem pewny swego (prawdopodobnie ze względu na brak czasu do namysłu). </p>
<p>W ten sposób dobre 2 godziny zleciały anim się obejrzał. Z punktu widzenia kogoś niezaznajomionego z książką był to dobry, choć czasami infantylny, film akcji. Zarzuciłbym mu niedostateczne wykorzystanie historii Illumiantów, która to organizacja w moim odczuciu zasługiwała na coś więcej niż samotnego (!!) porywacza/zamachowca/fanatyka spełniającego kilkusetletnią &#8220;przepowiednię&#8221;. Natomiast serdecznie rozbawił mnie polski akcent w postaci wozu transmisyjnego oraz reportera TVN&#8217;u, który w pewnym momencie dumnie wypełnił cały ekran informując widzów o przebiegu konklawe :)</p>
<p>I w tym miejscu bym zakończył, tłumacząc się jeszcze z tego dość pokręconego tytułu notki. Wiecie, według tego co mówiono w filmie kościół dopuścił się krwawych zbrodni na Illuminatach, co spowodowało ich chęć zemsty i w konsekwencji przedstawione wydarzenia. Jeżeli tych drugich traktować jak demony, a tych pierwszych jako anioły, to w świetle tych zarzutów są siebie warci, stąd wrzucenie ich do jednego wora &#8220;potworów&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ketsu.pl/notki/anioly-i-demony-albo-potwory-i-spolka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pisane emocjami</title>
		<link>http://ketsu.pl/notki/pisane-emocjami/</link>
		<comments>http://ketsu.pl/notki/pisane-emocjami/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 13 May 2008 19:58:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ketsu</dc:creator>
				<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[notki]]></category>
		<category><![CDATA[finał sezonu]]></category>
		<category><![CDATA[house]]></category>
		<category><![CDATA[serial]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ketsu.pl/?p=180</guid>
		<description><![CDATA[4 sezon House&#8217;a powoli dobiega końca. Przez strajk scenarzystów całość została skrócona o 6 odcinków, a przedostatni nadano wczoraj. I muszę powiedzieć, że w przeciwieństwie do 2 sezonu Heroes&#8217;ów, który brutalnie ucięto po krótkim zawiązaniu akcji, House ani na moment nie obniża poziomu. Sam finał jest z resztą dwuodcinkowy, dlatego przez najbliższy tydzień będę niecierpliwił [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>4 sezon<em> House&#8217;a </em>powoli dobiega końca. Przez strajk scenarzystów całość została skrócona o 6 odcinków, a przedostatni nadano wczoraj. I muszę powiedzieć, że w przeciwieństwie do 2 sezonu <em>Heroes&#8217;ów</em>, który brutalnie ucięto po krótkim zawiązaniu akcji, <em>House</em> ani na moment nie obniża poziomu. Sam finał jest z resztą dwuodcinkowy, dlatego przez najbliższy tydzień będę niecierpliwił się i zrzędził &#8220;czemu ten czas się tak wlecze&#8221;.</p>
<p>No ale &#8211; znacie w ogóle House&#8217;a? Szef wydziału diagnostyki nieistniejącego szpitala gdzieś w Stanach. Sponiewierany przez życie, uzależniony od środków przeciwbólowych. Nie wierzy w ludzi z góry zakładając, że każdy pacjent kłamie. Rozwodnik, okazyjnie szukający zaspokojenia w ramionach dam lekkiego prowadzenia. Kpiący z reguł, ignorujący przejawy dobrej woli, złośliwy i wredny. Prawdziwy antybohater i chyba głównie dlatego postać ciekawa i przykuwająca do ekranu.</p>
<p>Nadrabiając stracone odcinki (polska premiera na AXN miała miejsce w grudniu zeszłego roku) spędziłem całe godziny przed monitorem, chłonąc cynizm i ignorancję z niego bijącą. Jednocześnie zastanawiałem się, czy człowiek tak do szczętu aspołeczny byłby w stanie funkcjonować w społeczeństwie jakie znamy. W końcu doszedłem do wniosku, że tak, bo otoczenie dostosowałoby się do niego, wybaczając mu wady tak długo, jak długo jego wiedza byłaby nieoceniona, a on sam nieomylny.</p>
<p>Inną rzeczą, którą chłonąłem była wiedza medyczna, od angielskich nazw chorób począwszy, na objawach udaru mózgu skończywszy. Mogę mieć tylko nadzieję, że nie serwowano mi pseudonaukowego bełkotu. Dobrą stroną tego wszystkiego jest fakt, że do oglądania najnowszych odcinków starczy mi oryginalna ścieżka dźwiękowa &#8211; z grubsza wiem o czym się mówi (w tym &#8211; co może dolegać kolejnym pacjentom). Ot zabawa i nauka w jednym (z zdecydowanym naciskiem na to pierwsze).</p>
<p>Kończąc, każdemu polecam zapoznanie się z <em>House&#8217;m</em>, a najbliższą okazję będziecie mieli już za dwa dni, 15 maja, program 2 TVP.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ketsu.pl/notki/pisane-emocjami/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Krótko i na temat</title>
		<link>http://ketsu.pl/notki/krotko-i-na-temat-2/</link>
		<comments>http://ketsu.pl/notki/krotko-i-na-temat-2/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 04 May 2008 20:30:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ketsu</dc:creator>
				<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[notki]]></category>
		<category><![CDATA[Dark Knight]]></category>
		<category><![CDATA[Indiana Jones]]></category>
		<category><![CDATA[kino]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ketsu.pl/?p=175</guid>
		<description><![CDATA[Jak donosi Filmweb dziś swoją premierę miały zwiastuny 4 cześci Indiany Jones&#8217;a oraz &#8220;odrodzonego&#8221; Batmana z twarzą Christiana Bale&#8217;a. Premierę owe zwiastuny miały dobre 12/2 godziny temu, ale nie robię za serwis starający się napisać o wszystkim jako pierwszy. Mogę natomiast ocenić to co zobaczyłem.
A widziałem tam klimat przygód Indiany, podrasowany współczesnym podejściem do kina [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jak donosi <a href="http://www.filmweb.pl" target="_blank">Filmweb</a> dziś swoją premierę miały zwiastuny 4 cześci Indiany Jones&#8217;a oraz &#8220;odrodzonego&#8221; Batmana z twarzą Christiana Bale&#8217;a. Premierę owe zwiastuny miały dobre 12/2 godziny temu, ale nie robię za serwis starający się napisać o wszystkim jako pierwszy. Mogę natomiast ocenić to co zobaczyłem.</p>
<p>A widziałem tam klimat przygód Indiany, podrasowany współczesnym podejściem do kina przygodowego. Parę dni temu w tv przypomniano <em>Raiders of the Lost Ark </em>i Bóg mi świadkiem, pierwszy raz od tygodni zasiadłem przed telewizorem (drugi raz usiadłem dzisiaj, gdy &#8220;dwójka&#8221; zaserwowała <em>Powrót do przyszłości</em> &#8211; nigdy się nie znudzi). Za jakiś czas Indy wejdzie na ekrany, a ja pierwszy raz od premiery <em>Jumpera</em> wybiorę się do kina (o ile nie skusze się na tak głośno reklamowanego <em>Iron Mana</em>).</p>
<p>Widziałem też ten sam, ciężki klimat, który ukazany został w <em>Batman Begins</em>, oraz &#8220;kto-wie-czy-nie-udaną&#8221; próbę ataku na nieśmiertelną rolę Jacka Nicholsona z pierwszego filmu o Batmanie. No, w sumie może to nie atak, a ukłon oraz własna interpretacja &#8211; zobaczymy jak bardzo udana.</p>
<p>Tegoroczne filmowe lato zapowiada się bardzo ciekawie, bo Indy, Batman, czy Iron Man to tylko początek. Dalej czeka nowy <em>Hulk</em>, niespodziewany <em>Hancock</em>, matematyczne <em>21</em>, angielskie <em>The Bank Job</em> i tak dalej i tak dalej. Żyć nie umierać.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ketsu.pl/notki/krotko-i-na-temat-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
