<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>ketsu home &#187; twórczość</title>
	<atom:link href="http://ketsu.pl/kategorie/notki/tworczosc/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://ketsu.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Fri, 02 Jul 2010 20:16:49 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Through the fire and flames</title>
		<link>http://ketsu.pl/notki/through-the-fire-and-flames/</link>
		<comments>http://ketsu.pl/notki/through-the-fire-and-flames/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 04 Jun 2008 20:32:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ketsu</dc:creator>
				<category><![CDATA[notki]]></category>
		<category><![CDATA[twórczość]]></category>
		<category><![CDATA[druk]]></category>
		<category><![CDATA[internet]]></category>
		<category><![CDATA[słowo pisane]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ketsu.pl/?p=195</guid>
		<description><![CDATA[Znudzony siedział przy stole, przerzucając strony dzisiejszej gazety. Na wyciągnięcie ręki miał laptopa, komórkę i pilot od telewizora &#8211; trzy media, z których każde mogło dostarczyć wiadomości tak aktualnych jak najświeższy oddech. Zawsze jednak sądził, że jest coś szczególnego w zapachu farby, fakturze papieru i szeleście stron niezgrabnie przerzucanych zmęczonymi palcami. Nie szukał konkretnego artykułu, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Znudzony siedział przy stole, przerzucając strony dzisiejszej gazety. Na wyciągnięcie ręki miał laptopa, komórkę i pilot od telewizora &#8211; trzy media, z których każde mogło dostarczyć wiadomości tak aktualnych jak najświeższy oddech. Zawsze jednak sądził, że jest coś szczególnego w zapachu farby, fakturze papieru i szeleście stron niezgrabnie przerzucanych zmęczonymi palcami. Nie szukał konkretnego artykułu, oczy prześlizgiwały się po nagłówkach, które wielokrotnie zostały powtórzone w wiadomościach o 19, w serwisie internetowym, oraz zostały wysłane w ramach smsowej subskrypcji. Na sam koniec zatrzymał wzrok na horoskopie &#8211; ułudzie dla mas, pisanej tak, by każdemu dostarczyć wiarygodnej informacji &#8211; i przeczytał:</p>
<blockquote><p>Wagi dzień spędzą spokojnie, realizując wcześniej zlecone zadania. W kontaktach ze znajomymi ograniczą się do minimum, zostawiając sobie jak najwięcej czasu. Wieczorem przeżyją wszystko jeszcze raz, czytając poranną prasę.</p></blockquote>
<p>Spojrzał na ostatnie zdanie i ze złością rzucił gazetę do kominka. Woń topiącego się e-papieru w niczym nie przypominała spalających się kartek. <em>To muszą jeszcze dopracować</em> &#8211; pomyślał, gasząc światło.</p>
<p style="font-size:9px">
<p style="font-size:9px">&#8212;-</p>
<p style="font-size:9px">Posłowie: Zakończenie przyszło mi do głowy w trakcie pisania i prawdę powiedziawszy nie wiem, jak zostanie odebrane. Wiem jedno &#8211; nie jest to manifest przeciwko e-papierowi, nie jest to również przytyk do masy informacji jaka nas otacza i napiera ze wszystkich stron. Potraktujcie to może jako majaki staroświeckiego (choć młodego wiekiem) fana słowa pisanego i (przede wszystkim) drukowanego, który to swego podejścia nie ma zamiaru zmieniać.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ketsu.pl/notki/through-the-fire-and-flames/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Flaki, flaki, flaki</title>
		<link>http://ketsu.pl/notki/flaki-flaki-flaki/</link>
		<comments>http://ketsu.pl/notki/flaki-flaki-flaki/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 21 Mar 2008 10:54:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ketsu</dc:creator>
				<category><![CDATA[internetowo]]></category>
		<category><![CDATA[notki]]></category>
		<category><![CDATA[twórczość]]></category>
		<category><![CDATA[flaker]]></category>
		<category><![CDATA[snippet]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ketsu.pl/notki/flaki-flaki-flaki/</guid>
		<description><![CDATA[Dwa dni temu chłopaki z netguru uraczyli nas nową wersją flakera. Z odświeżonym layoutem, nową funkcjonalnością trakera, która pozwala na promowanie swojej strony wśród innych użytkowników. Przyznać muszę, że od czasu rejestracji trochę zaniedbałem swoją obecność tam, dlatego następne zdanie może się okazać lekko bzdurne.
Dodali też kanały rss aktywności każdego użytkownika, co natchnęło mnie do [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dwa dni temu chłopaki z netguru uraczyli nas nową wersją <a href="http://flaker.pl" title="flaker" target="_blank">flakera</a>. Z odświeżonym layoutem, nową funkcjonalnością trakera, która pozwala na promowanie swojej strony wśród innych użytkowników. Przyznać muszę, że od czasu rejestracji trochę zaniedbałem swoją obecność tam, dlatego następne zdanie może się okazać lekko bzdurne.</p>
<p>Dodali też kanały rss aktywności każdego użytkownika, co natchnęło mnie do napisania prostej wstawki, którą widzicie po prawej. Na ten moment nie śmiałbym nazwać jej nawet wersją prealfa stąd ikony żywcem przeniesione z flakera. Z tego samego powodu nie udostępniam jeszcze kodu &#8211; wymaga paru(nastu) poprawek, głównie optymalizacyjnych.</p>
<p>Plany na (najbliższą) przyszłość to dodanie obsługi wszystkich agregowanych serwisów i zmiana ikon. Później spróbuję stworzyć plugin do wordpressa, który ułatwi wrzucanie listy na serwis.</p>
<p>Było na tyle.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ketsu.pl/notki/flaki-flaki-flaki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Injection&#8230;</title>
		<link>http://ketsu.pl/notki/injection/</link>
		<comments>http://ketsu.pl/notki/injection/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 09 Jun 2007 19:43:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ketsu</dc:creator>
				<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[notki]]></category>
		<category><![CDATA[twórczość]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://193.227.116.226/~ketsu/?p=72</guid>
		<description><![CDATA[Huk przerwał poranną ciszę, pocisk wystrzelony z karaweli de Ramireza nie doniósł, płosząc tylko mewy siedzące na rejach Zephyra. Pościg trwał już niemal dobę, przy czym to ścigający zdawał się bardziej zmęczony całą sytuacją. Marten cały czas utrzymywał dystans 1 mili, który dawał nadzieję Hiszpanom, jednocześnie nie pozwalając im na zadanie jakichkolwiek szkód zwinnej fregacie. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Huk przerwał poranną ciszę, pocisk wystrzelony z karaweli de Ramireza nie doniósł, płosząc tylko mewy siedzące na rejach Zephyra. Pościg trwał już niemal dobę, przy czym to ścigający zdawał się bardziej zmęczony całą sytuacją. Marten cały czas utrzymywał dystans 1 mili, który dawał nadzieję Hiszpanom, jednocześnie nie pozwalając im na zadanie jakichkolwiek szkód zwinnej fregacie. Irytowało to bardzo Ramireza, gdyż wiedział on dobrze, że nikt inny nie pragnął bardziej spotkania z nim niż Jan Kuna, zwany Martenem, a który to teraz unikał go z pełną premedytacją.<br />
Po południu, wiatr, który nieustannie dął od północy, pozwalając rozwinąć maksymalną prędkość karaweli, zmienił kierunek na wschodni, a zaraz potem uderzył z całą siłą z południowego zachodu. Białe żagle Zephyra opięły się na masztach, reje szybko przebrasowano, także zboczył on z dotychczasowego kursu, kierując się ku wschodowi. Santa Cruz (bo tak nazywała się karawela) poczyniła to samo i już wkrótce oba okręty płynęły równolegle do siebie, cały czas zachowując dystans. Trwało to jeszcze parę godzin.<br />
Ramirez kazał swoim podwładnym być w stałej gotowości, by w razie pomyślnego obrotu sprawy móc zaatakować precyzyjnie i szybko. Gdy słońce, powoli kładąc się za horyzontem, oświetliło tylni kasztel obu okrętów stało się coś zgoła nieoczekiwanego. Pojedynczy strzał, a potem salwa z całej lewej burty Santa Cruz odrzuciły okręt, a pociski nie mające dostatecznej siły wzbiły ścianę wody między nim, a Zephyrem. Ramirez w parę sekund zbiegł na pokład działowy by dowiedzieć się co zaszło, lecz zanim ustalił cokolwiek usłyszał krzyk swojego bosmana: &#8220;Marten naciera&#8221;…</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ketsu.pl/notki/injection/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kingslayer&#8230;</title>
		<link>http://ketsu.pl/notki/kingslayer/</link>
		<comments>http://ketsu.pl/notki/kingslayer/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 09 May 2007 21:14:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ketsu</dc:creator>
				<category><![CDATA[notki]]></category>
		<category><![CDATA[twórczość]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://193.227.116.226/~ketsu/?p=55</guid>
		<description><![CDATA[
Tumany kurzu wzbijały się raz co raz, stal uderzała o stal
Krzyk śmierci niósł się ponad walczącymi
Szarża przypuszczona z lewej flanki zatrzymała się na tarczach obrońców
Co trzeci padł pod końskimi kopytami, wgnieciony w błotniste podłoże
Katapulty posyłały w niebo kamienie, które z hukiem uderzając
powalały tak wrogów jak i swoich, nie bacząc na strony konfliktu&#8230;
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src='http://ketsu.pl/wp-content/uploads/2007/05/chess.jpg' alt='War field' /></p>
<p>Tumany kurzu wzbijały się raz co raz, stal uderzała o stal<br />
Krzyk śmierci niósł się ponad walczącymi</p>
<p>Szarża przypuszczona z lewej flanki zatrzymała się na tarczach obrońców<br />
Co trzeci padł pod końskimi kopytami, wgnieciony w błotniste podłoże</p>
<p>Katapulty posyłały w niebo kamienie, które z hukiem uderzając<br />
powalały tak wrogów jak i swoich, nie bacząc na strony konfliktu&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ketsu.pl/notki/kingslayer/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wish&#8230;</title>
		<link>http://ketsu.pl/notki/wish/</link>
		<comments>http://ketsu.pl/notki/wish/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 08 May 2007 19:19:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ketsu</dc:creator>
				<category><![CDATA[notki]]></category>
		<category><![CDATA[twórczość]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://193.227.116.226/~ketsu/?p=53</guid>
		<description><![CDATA[
Stoję nad urwiskiem, wiatr od morza
Słońce wstaje gdzieś za mną, promienie skrobią się po plecach
Krzyk mewy gdzieś po lewej, pikuje ostro w dół
Zapach lasu w oddali, dźwięki poranka dokoła
Plusk fal niemal pod nogami, wilgoć i sól
Kuter z portu wypływa, na przekór prądom
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src='http://ketsu.pl/wp-content/uploads/2007/05/sea.jpg' alt='Barry Waldman “Sea Shanties”' /><br />
Stoję nad urwiskiem, wiatr od morza<br />
Słońce wstaje gdzieś za mną, promienie skrobią się po plecach</p>
<p>Krzyk mewy gdzieś po lewej, pikuje ostro w dół<br />
Zapach lasu w oddali, dźwięki poranka dokoła</p>
<p>Plusk fal niemal pod nogami, wilgoć i sól<br />
Kuter z portu wypływa, na przekór prądom</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ketsu.pl/notki/wish/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Magic&#8230;</title>
		<link>http://ketsu.pl/notki/magic/</link>
		<comments>http://ketsu.pl/notki/magic/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 18 Apr 2007 20:19:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ketsu</dc:creator>
				<category><![CDATA[notki]]></category>
		<category><![CDATA[twórczość]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://193.227.116.226/~ketsu/?p=47</guid>
		<description><![CDATA[- Wyciągnij kartę
- Niee..
- Nie daj się prosić.
- Ok, co dalej?
- To 7 zgadza się?
- Guzik prawda, 13.
- Kiedy takiej karty nie ma!
- To moja talia&#8230;
Trzeci raz czytał to samo zdanie nawet nie próbując zrozumieć jego sensu. Jak można zmuszać kogokolwiek by czytał tak nudne rzeczy? Ok, sam wybrał ten kierunek, te studia, ale nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p>- Wyciągnij kartę<br />
- Niee..<br />
- Nie daj się prosić.<br />
- Ok, co dalej?<br />
- To 7 zgadza się?<br />
- Guzik prawda, 13.<br />
- Kiedy takiej karty nie ma!<br />
- To moja talia&#8230;</p></blockquote>
<p>Trzeci raz czytał to samo zdanie nawet nie próbując zrozumieć jego sensu. Jak można zmuszać kogokolwiek by czytał tak nudne rzeczy? Ok, sam wybrał ten kierunek, te studia, ale nie spodziewał się, że wśród przedmiotów, z jakimi przyjdzie mu się zmierzyć trafi na filozofię. Opasłe tomiska, z myślami gości, których kości dawno zamieniły się w proch. Przyswajane przez kolejne pokolenia, szukające w tym natłoku miejsca dla siebie. Bzdury. Zamknął oczy i wsłuchał się w dźwięki wieczoru dochodzące z otwartego okna. Dziwnym było, że mimo dość późnej pory samochody zdawały się kursować jak za dnia. Pokrzykiwania gdzieś z daleka niosły nowiny, acz niewprawne ucho nie potrafiło ich przełożyć na zrozumiałe informacje. Sąsiad z naprzeciwka znów puszczał muzykę na cały regulator &#8211; co znaczyło tyle, że cała reszta mogła zrezygnować z włączania czegokolwiek. &#8220;Znowu techno? Nie, chyba ma gości i to z bardziej wyszukanym gustem muzycznym&#8221;&#8230; <em>Again and again you&#8217;re chasin&#8217; a dream&#8230;</em> &#8220;Coś takiego&#8230;&#8221; Samochody w końcu milkną, sąsiad również. Koniec na dziś&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ketsu.pl/notki/magic/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Childhood&#8217;s begin! Again!</title>
		<link>http://ketsu.pl/notki/childhoods-begin-again/</link>
		<comments>http://ketsu.pl/notki/childhoods-begin-again/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 29 Mar 2007 20:00:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ketsu</dc:creator>
				<category><![CDATA[notki]]></category>
		<category><![CDATA[twórczość]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://193.227.116.226/~ketsu/?p=42</guid>
		<description><![CDATA[Tłum nie przestawał ryczeć, mimo, że ostatnie dźwięki przebrzmiały dobrą minutę temu. Gardła kilku tysięcy osób domagały się więcej, mimo, że wokalista dał z siebie wszystko, gitara roztrzaskała się w drobny mak, gdy gitarzysta niesiony emocjami przywalił w stojący obok niego głośnik, a perkusista przy ostatniej solówce wstał by uderzać jak najprecyzyjniej ale i najmocniej. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tłum nie przestawał ryczeć, mimo, że ostatnie dźwięki przebrzmiały dobrą minutę temu. Gardła kilku tysięcy osób domagały się więcej, mimo, że wokalista dał z siebie wszystko, gitara roztrzaskała się w drobny mak, gdy gitarzysta niesiony emocjami przywalił w stojący obok niego głośnik, a perkusista przy ostatniej solówce wstał by uderzać jak najprecyzyjniej ale i najmocniej. Wrzawa, która niemal podnosiła dach sali ogłuszała. W oczach &#8211; szaleństwo, na twarzach &#8211; uśmiechy. Ramię w ramię znajomi, nieznajomi, pary i samotni. Słowa piosenek były proste, jasne. Niosły przesłanie, które choć bezpośrednio nie dotarło do nikogo, to każdy zdawał się wiedzieć o co chodzi. Każdy czuł, że nie ma dla niego rzeczy niemożliwych, czegokolwiek się podejmie &#8211; wyjdzie z potyczki zwycięsko. A potem, gdy zespół zszedł ze sceny, wszyscy odwrócili się, bo trzeba było iść. Ale gdy wyszli na zimne powietrze, w miasto uśpione, zabrali ze sobą to co było tam najlepsze..</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ketsu.pl/notki/childhoods-begin-again/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Stone skin.</title>
		<link>http://ketsu.pl/notki/stone-skin/</link>
		<comments>http://ketsu.pl/notki/stone-skin/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 27 Mar 2007 19:46:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ketsu</dc:creator>
				<category><![CDATA[notki]]></category>
		<category><![CDATA[twórczość]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://193.227.116.226/~ketsu/?p=41</guid>
		<description><![CDATA[- Cześć.
- No cześć.
- Co powiesz na..
- Nie.
- Oh, ok, to może..
- Nie.
- W takim razie..
- Nie.
Słońce miało właśnie wychylić się ponad horyzont, gdy zbudzony poranną potrzebą wyszedł za drzwi drewnianego domku. W sumie niewiele brakowało mu do domu, malowniczo położonego w na skraju lasu, nieopodal jeziora, gdyby nie dwa fakty. Brakowało w nim elektryczności, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p>- Cześć.<br />
- No cześć.<br />
- Co powiesz na..<br />
- Nie.<br />
- Oh, ok, to może..<br />
- Nie.<br />
- W takim razie..<br />
- Nie.</p></blockquote>
<p>Słońce miało właśnie wychylić się ponad horyzont, gdy zbudzony poranną potrzebą wyszedł za drzwi drewnianego domku. W sumie niewiele brakowało mu do domu, malowniczo położonego w na skraju lasu, nieopodal jeziora, gdyby nie dwa fakty. Brakowało w nim elektryczności, a wieś, w której stał nazywała się &#8220;Małe Swornegacie&#8221;. Duże gacie wisiały na sznurze nieopodal, gdyż owe jezioro przyciągało nie tylko owady pragnące przedłużyć istnienie swojego marnego gatunku, ale też wielkomiejskich ludzi, którzy w nadziei na chwilę wytchnienia tłumnie zjeżdżali do okolicznych wiosek. Mimo chłodu, który tego ranka szczególnie dawał o sobie znać, wracając zatrzymał się, oparł o barierkę i czekał. Cisza, którą usłyszał zapadła mu głęboko w pamięć i wiedział, że nieprędko usłyszy ją znowu. Gdy pierwszy promień światła przebił się przez liście odwrócił się, zamknął drzwi i niespiesznie zasnął. I gdyby tak nie musiał już się budzić, cisza mogłaby wtedy trwać bez końca&#8230;</p>
<p><span style='font-size:8px'>W przeciwieństwie do poniższych wpisów, ten ma w sobie trochę więcej prawdy. Istnieje taka miejscowość, istnieje ten dom, gacie chyba też wisiały. Może czas teraźniejszy jest tu trochę ryzykowny, ale na pewno te miejsca istniały jakieś 10 lat temu, gdy odwiedzałem je w wakacje. Do dziś pamiętam pływanie łodzią po jeziorze. I ten poranek.</span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ketsu.pl/notki/stone-skin/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Childhood&#8217;s end&#8230; move along!</title>
		<link>http://ketsu.pl/notki/childhoods-end-move-along/</link>
		<comments>http://ketsu.pl/notki/childhoods-end-move-along/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 26 Mar 2007 18:32:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ketsu</dc:creator>
				<category><![CDATA[notki]]></category>
		<category><![CDATA[twórczość]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://193.227.116.226/~ketsu/?p=40</guid>
		<description><![CDATA[Siedział przy stole przerzucając stare zdjęcia. Nie miał ich zbyt wiele, bo i nigdy nie było kogoś, kto udokumentowałby jego życie. Samemu wszak nie mógł tego robić, bo wtedy miałby dowód istnienia nie samego siebie, ale świata, który go otaczał. Blask świecy tańczył po ścianach sprawiając jednocześnie, że zastygłe obrazy przeszłości sprawiały wrażenie żywych, jakby [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Siedział przy stole przerzucając stare zdjęcia. Nie miał ich zbyt wiele, bo i nigdy nie było kogoś, kto udokumentowałby jego życie. Samemu wszak nie mógł tego robić, bo wtedy miałby dowód istnienia nie samego siebie, ale świata, który go otaczał. Blask świecy tańczył po ścianach sprawiając jednocześnie, że zastygłe obrazy przeszłości sprawiały wrażenie żywych, jakby dzisiejszych. Zatrzymał się przy zdjęciu swoich znajomych. Znał ich i wiedział o tym. Ale części z nich nawet świeca nie mogła ożywić. Martwi, niczym posągi, spoglądali z przeszłości, która wydawała się tak odległa, obca. Coś uderza w okno. Szyba pęka, a jej odłamki rozlatują się na wszystkie strony. Ludzie na ulicy, których ciepłe powietrze wywabiło na wieczorny spacer, spoglądają w górę, by prawie natychmiast zakryć głowy przed spadającym szkłem. Bo sam rzuciłeś w tą szybę, to przez Ciebie rozpadła się w drobny mak. Świadomie? Tak. Podjąłeś decyzję, a teraz konsekwentnie się jej trzymaj. Aż znów będziesz musiał wybrać&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ketsu.pl/notki/childhoods-end-move-along/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rozmowa Mistrza Polikarpa ze Śmiercią&#8230;</title>
		<link>http://ketsu.pl/notki/rozmowa-mistrza-polikarpa-ze-smiercia/</link>
		<comments>http://ketsu.pl/notki/rozmowa-mistrza-polikarpa-ze-smiercia/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 18 Mar 2007 17:12:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ketsu</dc:creator>
				<category><![CDATA[notki]]></category>
		<category><![CDATA[twórczość]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://193.227.116.226/~ketsu/?p=39</guid>
		<description><![CDATA[wydanie II, poprawione, uwspółcześnione
Mistrz Polikarp siedział w swoim pokoju i przeglądał wiadomości ze świata. Właśnie znalazł artykuł, który go zainteresował, o przedłużaniu życia ludzkiego, gdy ni z tego ni z owego ekran monitora stał się czarny. Popkultura odcisnęła na Polikarpie na tyle silne piętno, że spodziewał się iż zaraz kursor sam zamigocze, a jakaś nieznana [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span style='font-size:9px'>wydanie II, poprawione, uwspółcześnione</span></p>
<p>Mistrz Polikarp siedział w swoim pokoju i przeglądał wiadomości ze świata. Właśnie znalazł artykuł, który go zainteresował, o przedłużaniu życia ludzkiego, gdy ni z tego ni z owego ekran monitora stał się czarny. Popkultura odcisnęła na Polikarpie na tyle silne piętno, że spodziewał się iż zaraz kursor sam zamigocze, a jakaś nieznana mu jeszcze osoba każe mu podążać za białymi myszkami czy innym tworem chorej wyobraźni. Nic takiego się nie stało &#8211; Polikarp nie zdawał sobie sprawy, że w związku z niezapłaconymi rachunkami odcięto mu prąd. Przesiedział tak minutę w ciemnościach, które rozjaśniały tylko latarnie niezmiennie świecące za oknem, gdy nagle zdał sobie sprawę, że ktoś jeszcze znajduje się w pokoju. Od razu przypomniał sobie wszystkie filmy, gdzie psychopatyczny morderca zachodził ofiary od tyłu i wyprawiał z nimi różne okropieństwa, które zmierzały zawsze do tego samego, smutnego końca. Zanim jednak zrobił jakikolwiek ruch Śmierć zrobiła zamach i już po chwili świst kosy i nieprzyjemne mrowienie w karku uzmysłowiły Polikarpowi, że tym razem nie będzie jak w filmie&#8230; Śmierć ma swoje zasady, wskazówki i prawa &#8211; nie będzie marnować czasu na pogawędki i nie ostrzeże gdy będzie blisko. O wszystkim dowiadujemy się niejako po fakcie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ketsu.pl/notki/rozmowa-mistrza-polikarpa-ze-smiercia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>16</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
