Wziąłem dziś wolne, coby się trochę pouczyć przed egzaminami, a przede wszystkim zrobić badania, na które skierował mnie lekarz. Pierwsze od jakiś 18 lat, więc chyba najwyższy czas.  45 minut stania w kolejce, 2 minuty w gabinecie, razem z oddawaniem krwi. I niech mi ktoś wytłumaczy jak można mdleć przy tym ostatnim? Toż to komar mocniej kłuje, a i sama krew tak fajnie “sika”.