Wena gdzieś uleciała, ja powinienem iść spać, ale szukam, zdecydowanie na siłę, jakiś zajęć. Głównie dlatego, że nie mam ochoty zasnąć i obudzić się jutro, bo jutro będzie albo męczące, albo nudne (albo jedno i drugie) – kto by chciał takiego jutra?
Wena gdzieś uleciała, ja powinienem iść spać, ale szukam, zdecydowanie na siłę, jakiś zajęć. Głównie dlatego, że nie mam ochoty zasnąć i obudzić się jutro, bo jutro będzie albo męczące, albo nudne (albo jedno i drugie) – kto by chciał takiego jutra?
Krótko – w robocie zapieprz, 3 sroki za jeden ogon. Na uczelni gorąco, egzaminy, projekty, magisterka.. magisterka, kurde, gdy już przeskoczyłem pierwsze dwa akapity idzie jak po maśle, w zasadzie mógłbym nic innego nie robić tylko ją pisać. Szykuje się jeszcze ciekawiej.. już od 1 lutego. A humor mimo to dopisuje. Dziwne, nie?
Bez dwóch zdań, tegoroczny prezent od mojego braciszka jest jednym z lepszych jakie kiedykolwiek dostałem (a przynajmniej tak go w tej chwili widzę). Zdecydowanie zwiększa moje szanse w ew. grach wewnątrz firmowych, jako że wcześniej nie miałem zbytnio okazji by pograć na poważnie ;)
Zimno przyszło, znaczy pociągi stają w polu. Oby jutro tak nie robiły gdy z wigilii firmowej będę wracał. Swoją drogą, trzeba mi było przypominać, tak samo uświadomienie sobie, że za tydzień ta właściwa wigilia też przyszło dość niespodziewanie. Oj czas zapier..pędzi ten czas.
Pierwszy raz po zmianach rozkładu faktycznie skorzystałem z usług pkp. 5 minut nie robi wielkiej różnicy, ale świadomość, że trochę wcześniej wyjeżdża pociąg, na który nie mam biletu jest niefajna. Na osłodę dowiedziałem się, że góra jeden dzień od 24 do 31 spędzę w pracy. Szykuje się słodkie lenistwo.
ketsu home powered by WordPress
Original Design Downloaded from WPThemes.Info
Translated by Polski Blogger Photo used in header by Stuck in Customs