I beg to dream and differ from the hollow lies
This is the dawning of the rest of our lives..
Wczoraj był grill.. kolejny w ciągu ostatnich paru dni. Wiadomym było, że będzie, od jakiegoś czasu. Może z zimna, może z innego powodu – zjawiła się garstka (wspaniałych) ludzi (hail!). Wedle opinii dwóch osób (pozwólcie – z imienia nie wymienię) reszta pozwoliła sobie na “wyjebę” (brak cenzury możecie też wybaczyć). Przez jakąś sekundę może i się z nimi zgodziłem. A potem pomyślałem – co mnie obchodzą inni? W tej jednej konkretnej sytuacji – nie muszą.. [po prawdzie, pisząc w ogóle o tym, zdaję się odczuwać jednak jakiś żal, nie? bo inaczej wystarczyłoby spuścić zasłonę niepamięci na sprawę i zachować tylko przyjemne wspomnienia z wieczoru..]
Would it be wrong? Would it be right?
If I took my life tonight? Chances are that I might
Mudilation out of sight, and I’m contimplating suicide
Z innej beczki, ale też z wczorajszego wieczoru. Gdyby mi tak w firmie dali jeszcze trochę więcej kasy rozważyłbym przeprowadzenie się do Poznania – to moje słowa. Aż śmiesznie brzmią w kontekście tego, co mówiłem rok temu, a co brzmiało mniej więcej jak Za młody jestem na mieszkanie samemu (w kontekście usamodzielnienia się zupełnego niemal). W każdym razie od razu padło pytanie A co ze znajomymi – sam tam będziesz siedział?. Dobre pytanie.. byłbym siedział sam?
You see the full moon float, you watch the red sun rise
We take these things for granted, but somewhere someone’s dying
Cytaty, zgodnie z kolejnością odsłuchiwania piosenek – zaczerpnięte z:
Green Day – Holiday
Papa Roach – Last Resort
Iron Maiden – Childhood’s End
Za głupotę przekazanej treści autor przepraszać nie ma zamiaru, acz może jemu samemnu będzie trochę głupio.
Co do ostatniej piosenki – w podobnych klimatach (po tytule sądząc jedynie) polecam album ‘Misplaced Childhood’ Marillion ;)
starych będziesz odwiedzac lub oni Ciebie, a na miejscu znajdziesz nowych lub z uczelni. o.
jak ty do poznania to mamy meline na zjazdowe chlanie:D you’ll never walk alone:D
Ketsu, wszystko się da. Pamiętam czasy kiedy ja zarabiałam 800 zł, Dominik tylko trochę więcej i …wynajmowaliśmy mieszkanie na własną rekę. Wystarczy dobra motywacja :)