Na zdjęcia z imprezy przyjdzie mi jeszcze poczekać. Jutro zakończenie roku szkolnego, znaczy mniej dzieciarni w pociągach, więcej na ulicach. Gdy jeździłem osobówkami miało to jeszcze jakiś sens, teraz – nie robi mi większej różnicy. Zwłaszcza gdy wracam o 22 – wtedy to, jak przystało na miasto małe i w gruncie rzeczy spokojne, mało kogo można spotkać po drodze. No chyba, że to piątek, większy wtedy ruch niż w niedzielę palmową ;P Za tydzień i tak tego nie zobaczę, będę.. gdzieś indziej, robił co innego. Jutro podobnie, choć miasto wciąż moje.
Wieża Jaskółki ma się dobrze, właściwie – ma się ku końcowi. Zostanie Pani Jeziora, której zakończenia trochę się obawiam. Nie dlatego, że nie chcę poznać losów poszczególnych bohaterów, ale chodzi mi o to, że gdy jak każda przygoda i ta dobiegnie końca pozostanie uczucie niedosytu, pytań “a co się działo potem?”. Najbardziej odczułem to po zakończeniu Władcy Pierścieni. Odpłynęli ku szarym brzegom (dobrze pamiętam? raczej, jak nie – poprawcie). A ja kurde chciałem wiedzieć co robili potem, następnego dnia choćby. Światy fantastyczne wciągają, jeżeli mają wciągać i nie dają o sobie zapomnieć na długo po tym, jak ostatnia strona przewraca się popchnięta dłonią czytającego.
Ostatnio po głowie chodzi mi Wrocław. Ustawicznie niemal. Co prawda na forum wiele nie bywam, ale mam taką ochotę się wybrać na kolejny zjazd jak dawno. Mały paradoks, bo wszak mówiłem co innego, po ostatnim razie. Czułem się chyba za dojrzały, po tym jak otrząsnąłem się z szoku “pracy”. Bla, bla, bla dzieciak nadal jestem, tyle, że trochę bardziej doświadczony. Cytując tu Monikę, a raczej tekst z jej strony: “Doświadczenie to dobry nauczyciel, ale czesne za wysokie” (czy jakoś tak). Czasami trzeba zrobić z siebie idiotę, żeby móc na nowo cieszyć się tym, czy owym. Ja już chyba zrobiłem.
Ket~
A ja sobie zawsze zadaję pytanie “co się działo wcześniej?”.
Często odpowiedź na Twoje pytanie jest zawarta w książce, retrospekcje, wspomnienia etc. – rzadko natomiast można przeczytać co było “after”.
No tego mi tłumaczyć nie musisz, ale co było przed owymi wspomnieniami, retrospekcjami? A często przyszłość masz zapisaną w antycypacjach.
Ale przeszłość łatwiej chyba wywnioskować, bo ona ukształtowała bohaterów takimi jakimi są. Może nie konkretne zdarzenia, ale jakieś zarysy, ogólną kanwę.
—
Myślę, że jako że rozpoczynają się wakacje, jednak dzieciarnia, młodzież i ludzie na ulice wylgną i koło 22 będzie się ich więcej spotykać..
uuu, a gdzie bedziesz? :>
@ketsu : Zostaliśmy zaproszeni przez naszą koleżankę na 20 lipca (+ jest jeszcze dodatkowa impreza:) .
20 lipca? o czymś zdecydowanie nie wiem :P
http://www.grillit.pl
I wszystko jasne :)