Zdaje się, że po wczorajszym koncercie moja opinia o Myslovitzu trochę się zmieniła. Grali zdecydowanie lepiej niż na Rockarenie, żywiołowo, bez zbędnych przerw. Widać było, albo choć ja to tak odebrałem, że nie robią tego “na odpierdol”, byle tylko zgarnąć kasę za występ i zniknąć. Oczywiście na początek miałem ochotę zastrzelić jednego kolesia, którego (bardzo)małoletnia latorośl zasłaniała mi całą scenę, a ruszyć się nie za bardzo nie było gdzie (bachor natomiast nic sobie z koncertu nie robił, więc tym bardziej nie widziałem sensu w jego siedzeniu na ramionach ojca :P). Szczęśliwym trafem dość szybko sytuacja uległa poprawie. Cała reszta natomiast jest z kategorii “kto był – ten wie i zapamięta”, kto nigdy nie był – nie zrozumie… ;) Szkoda, że takie imprezy na miejscu to tylko raz w roku -.-”
Szkoda, że nie wpadłeś pod scenę, gdzie rządziła stara gwardia.
Nawet nie wiedziałem, że gwardia tam siedzi. To i trzymałem się z tyłu.
Przecież zawsze tam jesteśmy gamoniu! Oj Tomasz, starzejesz się.
Co nie znaczy, że należy w podskokach do was lecieć ;] A ta starość nie taka znowu zła :> Choć ostatnio zostałem podsumowany na 24 lata :P (przynajmniej!)
No to wygląda na to, że dobrze Cię oceniono. Bo mi ostatnio dali 25, a więc różnica została zachowana.
Myslovitz dobrze wypadają na koncertach już od dobrych kilkunastu miesięcy. Widziałam ich w minione lato nad morzem, dobrze grali, mało gadali – o to chodziło :)
Ostatnio grali na Juwenaliach na Malcie, tak dawali czadu, że na Winogradach było ich słychać :)
Umrzyjcie, mi niedawno dano 26 ;_; Wygrałam… tą smutną licytację, staruchy ;P
A i tak wszyscy jesteśmy młodzi ;P
… i piękni!
prawie kazda nowowpoznana osoba pyta mi się “gdzie studiujesz?” i reaguje niemałym zdziwieniem kiedy odpowiadam “jestem 2 klasie liceum” :D takze… nie tylko Was postarzają… Jak na razie najbardziej postarzała mnie pewna panna dając mi 23 lata (5 lat wiecej niz mam!) ;] ale co tam…
Hmm nie żebym to ja podsumowała Cie na te przynajmniej 24:P A widze, ze musiało to mocno zabrzemieć, także wybacz;) I mi często liczą więcej:D ale ważne, że czuję sie ma tyle ile powinnam;P a koncert czasem przynudawy, ale warty posłuchania;)