Miało być o czymś innym, ale okoliczności sprawiły, że będzie o tym. Słyszeliście na pewno o wypadku autokaru we Francji? Kto nie słyszał, trąbią o tym od rana do wieczora w każdych wiadomościach, każdy serwis poświęca temu co najmniej połowę ekranu, w gazetach na tytułowych stronach “szok, tragedia, Boże, co się dzieje..”. No i wszędzie czarno, bo prezydent ogłosił żałobę narodową. O właśnie – i o tym parę słów.
Znalazłem dzisiaj bardzo dobry artykuł, który w sumie w całości oddaje moje odczucia. Ale pozwolę sobie przytoczyć myśl z mojego komentarza, który zniknął gdzieś tam w gąszczu ataku i pochwał dla autora.
Współczuję rodzinom ofiar, nie jakoś szczególnie, ale strata bliskiego to zawsze jest ból. Natomiast ni cholery nie mogę zrozumieć, czemu fakt, że 26 osób zginęło w tym samym miejscu i czasie ma powodować, że cały naród jednym głosem będzie lamentował. I tak to robi. Duża jego część. Ciemna dodajmy. Jaki wpływ na moje życie miała śmierć tych ludzi? Żaden, a przynajmniej taki sam jak śmierć 50 anonimowych (dla przeciętnego Kowalskiego) osób, które w ciągu ostatnich 3 dni też zginęły w wypadkach. Jedyna różnica w tym, że nie zginęły w “wielkiej katastrofie”.
Natomiast szczytem tej szopki jest deklaracja Kaczora (jednego z dwóch, nie pamiętam którego), ze każda z rodzin, która straciła kogoś w tym wypadku dostanie po 100 tyś. na “łapkę” (czyt. za głowę). Tutaj należy odrzucić wszelkie pozory i głośno zakrzyknąć – KUR** MAĆ. I tak pewno grosza nie dostaną, bo takie działanie pod publiczkę, to parę głosów w wyborach, ale ja też poproszę 100 tyś. Wuja mi zmarł na raka. Co? Że mało medialnie? Że nie tragedia? Ok, pradziadka przysypały ziemniaki cukrowe – udusił się. Pasuje? Jak wciąż za mało to się poddaję, nie chcę brać w tym udziału, poszli.
A jako bonus znaleziony przed chwilą obrazek (brawa dla autora):

Z tymi ‘bezimiennymi’ przesadziłeś…
Nie wiedziałem że Kaczor oświadczył że dadzą im 100 tys… ja pier… za co? Czy to jest wina państwa, że zginęli, a może moja, że zabiorą mi forsę żeby dać im? Dostaną z ZUSu na pochówek, jak każdy po śmierci, i tyle, nie widzę powodu dla którego miałoby się należeć im coś więcej.
Zupełnie podobnie myślę o tej tragedii, jak również podobne myśli towarzyszyły mi przy poprzednich, wspomnianych w tym artykule. Gratulacje dla autora.
Swoją drogą – kraj zadeklarowany jako katolicki, a takie szopki… ja wiem, że ciężko pojąć śmierć kogoś bliskiego, ale samym tym, którzy zginęli, szczerze mówiąc trochę zazdroszczę. Oni są już na lepszym świecie – jestem tego o tyle pewien, że przecież wracali z pielgrzymki, a więc na pewno byli pojednani z Bogiem. Tym bardziej państwo katolickie powinno się cieszyć, że mieli tak dużo szczęścia, a nie płakać, że straciło jednocześnie 50-ciu podatników… (z punktu widzenia sejmu to faktycznie może być tragedia – 50-ciu podatników utrzymuje pewnie jednego posła, chociaż w sumie nie jestem pewien czy oni zarabiają tak mało…)
Masz rację, bezimienni to złe określenie, poprawiłem. Cała reszta – mamy takie samo zdanie.
nie wiem czy jestem skłonna zgodzić się z tym, że państwo powinno się cieszyć… trudno się cieszyć po stracie bliskiej osoby (chociaż nam nie byli oni bliscy…)nawet jeśli jest się wierzącym. Dla nas to tylko kolejna porcja wiadomości o tym, że ktoś zginął. Teoretycznie nasze państwo powinno być codziennie w żałobie, bo codziennie ktoś ginie w równie tragiczny sposób i tak jak powiedziałeś… różnica polega na tym, że nie robi się z tego afery/szopki/itp. A to 100tys. to wiecie… tak dla jajec, żeby powiększyć dziurę w budżecie państwa… lepiej by za to kupili wózki inwalidzkie dla niepełnosprawnych. Coraz bardziej przeraża mnie wizja przyszłości tego państwa…
“Swoją drogą – kraj zadeklarowany jako katolicki, a takie szopki…”
Pewnie właśnie dlatego, bo to pielgrzymi.
Eh, tylu ludzi ginie codziennie w wypadkach, a nikt nie robi z tego wielkiego halo… ok, współczuję… ale po cholerę robić coś takiego pod publiczkę… ;/
A dzisiaj jeszcze przeczytałem, że Rolling Stones przeznaczą część dochodu z koncertu na rzecz rodzin ofiar. Ekhm.. nie ujmując tragedii tych rodzin, ale znowu widzę to jako działanie pod publiczkę, które na dodatek mnie mierzi.
@Gosia – i właśnie dlatego powinniśmy się cieszyć, a nie żałować, bo nasi bracia osiągnęli niebo. Przecież jako katolicy w to wierzymy? Ja przynajmniej tak.
Nie jestem katoliczką. [;
Szkoda, nie wiesz co tracisz :)
Bushee ;) teraz rozumiem dlaczego w liceum się tak cieszyłeś :)
Tak to prawda, że Stonesi mają taki zamiar. Koncert Stonesów miał być przesunięty na inny dzień, nawet były takie plany.. z powodu tej żałoby narodowej, później jednak dowiedziałam sie, ze chłopaki zagrają o północy… a dojeżdżając do Warszawy usłyszałam w radiu , ze jednak będą grali o 21:00… zanim zaczęli grac, na scenę wyszedł jakiś koleś, poprosił o powstanie i uczczenie minuta ciszy ofiary wypadku autobusu we Francji. I powiedzcie mi.. po co tyle zamieszania?