Zwykłem nie przywiązywać do tego większej wagi, Szymonowi wiele bardziej zależy na oglądalności, wykresach, ilościach odwiedzin (z całym szacunkiem oczywiście – taka praca). W każdym razie dziś zorientowałem się, że Google umieściło tę oto stronę na pierwszym miejscu pośród wyników wyszukiwania mojej ksywki. Niby nic, ale odkąd dowiedziałem się o głośnikach o nazwie “ketsu” trochę wchodziło mi to na ambicję, zwłaszcza pozycjonowanie stronki o wyżej wymienionych. Ale widać wytrwałością można dużo zdziałać. Więc będę pisał dalej. Pzd.
Ps. Przyjemny się wieczór zrobił, nieprawdaż?
A na Google Pictures jacyś goli japończycy i hentajce… Oj Ketsu, Ketsu ;P
Za GP nie odpowiadam ;) ale na pewno nie ma tam ani jednego mojego zdjęcia ;P