Jak donosi Filmweb dziś swoją premierę miały zwiastuny 4 cześci Indiany Jones’a oraz “odrodzonego” Batmana z twarzą Christiana Bale’a. Premierę owe zwiastuny miały dobre 12/2 godziny temu, ale nie robię za serwis starający się napisać o wszystkim jako pierwszy. Mogę natomiast ocenić to co zobaczyłem.
A widziałem tam klimat przygód Indiany, podrasowany współczesnym podejściem do kina przygodowego. Parę dni temu w tv przypomniano Raiders of the Lost Ark i Bóg mi świadkiem, pierwszy raz od tygodni zasiadłem przed telewizorem (drugi raz usiadłem dzisiaj, gdy “dwójka” zaserwowała Powrót do przyszłości – nigdy się nie znudzi). Za jakiś czas Indy wejdzie na ekrany, a ja pierwszy raz od premiery Jumpera wybiorę się do kina (o ile nie skusze się na tak głośno reklamowanego Iron Mana).
Widziałem też ten sam, ciężki klimat, który ukazany został w Batman Begins, oraz “kto-wie-czy-nie-udaną” próbę ataku na nieśmiertelną rolę Jacka Nicholsona z pierwszego filmu o Batmanie. No, w sumie może to nie atak, a ukłon oraz własna interpretacja – zobaczymy jak bardzo udana.
Tegoroczne filmowe lato zapowiada się bardzo ciekawie, bo Indy, Batman, czy Iron Man to tylko początek. Dalej czeka nowy Hulk, niespodziewany Hancock, matematyczne 21, angielskie The Bank Job i tak dalej i tak dalej. Żyć nie umierać.
A ja widziałem dzisiaj w TV po raz pierwszy zwiastun filmu ‘Sierociniec’ tego gościa od ‘Labiryntu fauna’. Zapowiada się nieźle, labirynt też mi się podobał i myślę, że chętnie bym toto obejrzał…
Widzisz, od kiedy nie pracujemy w tej samej firmie jestem strasznie do tyłu jeśli chodzi o moją świadomość nadchodzących premier filmowych :)
Trailer nowego Batmana dał mi podobne uczucie – “kto wie”. Z jednej strony bardziej realny Joker może nadać filmowi właściwej psychozy która będzie zachęcająca a z tej drugiej… Bardzo łatwo jednym detalem zniszczyć misternie budowany klimat. Przez swój dziecięcy rozdział życia byłem fanem Batmana – od kreskówek po komiksy (a dzieciakowi który pożyczył i nie oddał legendarny “Black & White #1″ do dziś mam ochotę uciąć ręce ) na filmach kinowych kończąc. Mam nadzieję się nie rozczarować :)
Z reszty filmów które wymieniłeś z sentymentu obejrzę Iron Mana (21 i Hancock – idealne filmy do domowego zacisza ;>).
A Krzyśkowi dziękuję za podsunięcie “Sierocińca” :) na który chętnie się wybiorę ;>
Przy okazji “Sierocińca” – data premiery: 2008-05-09 (Polska) , 2007-05-20 (Świat) – podobnie ma się sprawa z “The Bank Job”, który wyszedł w lutym, a my czekać musimy do sierpnia. I jak tu poznać produkcje ciekawe, skoro tylko filmy głośne i “kasowe” są serwowane na bieżąco, a pozostałe, o ile samemu się nie sprawdzi, przechodzą bez echa.
No ja obejrzę to wszystko na pewno ^^
A sierociniec jest dobrze reklamowany. chociaz ostatnio jak na pokaz przedpremierowy nam do kina dwie kobitki przyszly, to sie pytaly czy to nie przypadkiem film dla dzieci, bo na plakacie duszka widzialy… i mowily to bardzo powaznie. o_O”
Być może jest reklamowany w mediach, które ja omijam, bo pierwszy raz usłyszałem o nim w komentarzu Bushee’go 0_o
Powinieneś widzieć, Ket, widziałem wczoraj plakat na przystanku. A na temat jego reklam w TV się nie wypowiadam, bo oglądam TV bardzo mało.
Iron Man FTW! Czysta rozrywka- efekty specjalne i łatwo przyswajalna fabuła :D Polecam.
no duzo jest blilboardow, plakatow.. i w kinach plakaty i stendy… no duzo w kazdym razie;p
bilboardow*
a zreszta, nie wiem jak to sie pisze ;p