Siedź prosto, nie garb się, słuchaj jak się do Ciebie mówi, mów wyraźnie, nie biegaj tak, nie krzycz, uczesz się, popraw koszulę, umyj ręce, posprzątaj pokój, nie marudź… każdy się nasłuchał w dzieciństwie. A teraz mi mówicie “dobrze Ci w tych włosach było”, “ta fryzura lepsza, ta gorsza”. I kogo mam słuchać? Gosi, której w oko nie wpadają faceci z włosami krótszymi niż 20 cm, Pudla, który z racji swej fryzury może mieć trochę jednostronne zdanie, a może mojego brata, który zwykł się ciąć na krótko więc wedle jego opinii i mnie takie coś pasuje? Odpowiedź brzmi: nikogo z was. A na pewno nie widzę sensu w postępowaniu w jeden sposób tylko przez czyjąś opinię. Zważam na to co mówicie, ale i tak będę robił po swojemu – proste, nie?

To tak dla rozwinięcia komentarza z poprzedniej notki.