Do czasu poprawy stanu zdrowia zawieszam dodawanie kolejnych wpisów. 3 dni snów na jawie i majaczenia w wysokiej gorączce – dawno się tak nie załatwiłem.
Pamiętajcie dzieci – nie chorujcie, nie warto.
Do czasu poprawy stanu zdrowia zawieszam dodawanie kolejnych wpisów. 3 dni snów na jawie i majaczenia w wysokiej gorączce – dawno się tak nie załatwiłem.
Pamiętajcie dzieci – nie chorujcie, nie warto.
Notka z tych bardziej technicznych. Wiem, że część (większość?) z was subskrybuje kanał RSS tego bloga. Do tej pory pozwalałem by lądowała tam przycięta treść, która miała skłonić czytającego do odwiedzenia strony. Zgodznie z sugestią Bushee’go od dzisiaj macie również do wyboru kanał z pełnymi wpisami. Co kto woli :)
Któryś raz usłyszałem dziś, że nadawałbym się na wykładowcę. Śmieszne, że ludzie na około mi to powtarzają, podczas gdy ja się zupełnie w takiej roli nie widzę. W końcu łatwo się irytuję, a rzeczy dla mnie oczywistych nie jestem w stanie prosto wytłumaczyć. A już tym bardziej nie mam zamiaru poświęcać choćby miesiąca dłużej na karierę akademicką niż to co będzie potrzebne do skończenia magisterki. 17 lat w szkolnych/uniwersyteckich ławach to zdecydowanie dość..
Jakkolwiek nie zgadzałem się z praktycznie każdą wcześniej wprowadzaną żałobą (od czasu śmierci JP II), jakkolwiek nie przepadałem za tym czy innym politykiem, tak dzisiaj, teraz postanowiłem dać wyraz swojego poparcia dla wprowadzonej żałoby. Stąd odcienie szarości, które zagościły na stronie.
Sama tragedia. Nie do opisania słowami. Dlatego przemyśleń nie będzie i przeżyję ją w własnej głowie. Ale przyznam, że co o niej pomyślę, to mi źle.
PKP ma znowu jakieś problemy z taborem (odwołane pociągi, opóźnione pociągi), więc w tych co jadą panuje niezły ścisk. Wiadomo, że nie każdy usiądzie, ale dziś zastanowiło mnie jak starym i nieporadnym trzeba być (lub choć wyglądać), żeby inni ustąpili Ci miejsca. Wsiadł taki jeden Pan, na oko 60~ letni, zerknął z nadzieją na boki i stoi, bo miejsca skończyły się parę stacji wcześniej. Jakoś wszystkich bardziej interesował widok za oknem, więc bez ociągania się z nim zamieniłem. A wy? Ruszylibyście się?
ketsu home powered by WordPress
Original Design Downloaded from WPThemes.Info
Translated by Polski Blogger Photo used in header by Stuck in Customs
Ech, też się po Sylwestrze rozchorowałam, chociaż nie palę już prawie rok i noszę szalik. Wracaj szybko do zdrowia!
Zdrowia!
Sia.. ile ja bym dała żeby się rozchorować na tydzień po feriach .. ^^
Bo teraz to nie ;]
wracaj do zdrowia szybko! ;)
Dzięki wam wszystkim ;)
@Marta – nie kracz, bo się spełni :P