I najzupełniej mi to odpowiada. Białe święta jawią się w mojej pamięci jako odległe i mgliste wspomnienie, a +5 pod koniec grudnia odbieram jako dar od losu.
I tym łatwiej jest mi życzyć Wam zdrowia, spokoju, radości, spełnienia marzeń i ciepłej, rodzinnej atmosfery w nadchodzących dniach.
Zamiast jednak silić się na dowcip czy też kierować bardziej personalne życzenia powiem Wesołych świąt i obyście przeżyli je tak szczęśliwie jak ja zamierzam.
A Szymonowi W. podziękuję za pomysł na tytuł notki :)
Ja też wolę taką zimę. :)
Dzięki i wzajemnie :)