Andrzej Sapkowski – “Krew Elfów
J. K. Rowling – “Harry Potter and the Deathly Hallows
Terry Pratchett – “Prawda

Jedni czytają instrukcje mikrofalówek, inni – program telewizyjny. Jeszcze inni książki specjalistyczne, powiązanie z ich zainteresowaniami. Cóż.. instrukcji nigdy jakoś nie lubiłem, telewizję oglądam od święta gdy film jest naprawdę wart wycierpienia męki, jaką jest oglądanie czegokolwiek w polskiej tv, gdzie zasada “film to dodatek do reklamy” ma się dobrze i ani myśli ustąpić. A moje zainteresowania, jakkolwiek dość konkretne nigdy nie wydawały mi się warte zakupu jakiejkolwiek książki o nich.
Może zaznaczę tu jedno – tych, których wymieniłem na wstępie nie uważam za “gorszych” w jakimkolwiek znaczeniu tego słowa. Po prostu wychodzę z założenia, że jeżeli już czytać, to coś co jest odskocznią od codzienności, coś co wciąga i interesuje do ostatniej strony. Stąd wymienione u góry tytuły. Co prawda przyjdzie mi poczekać na nie od parunastu dni (Pratchett) do paru miesięcy (pozostałe, bo zamówione razem), ale myślę, że nie będzie to czas stracony – w końcu oczekiwanie można umilić sobie kolejną lekturą… :)

Tak więc – do książek!