Miało tu być o tym, że zarejestrowałem się na wykopie, by zamiast jedynie biernie przeglądać linki i zawarte pod nimi treści włączyć się w to grono ludzi, by poprzez komentarze wyrażać opinię na różne tematy i by (co już miało miejsce) prowadzić dyskusje. Miało być też o tym, że prawdą jest iż przejście z biernego na czynne uczestnictwo w tej zabawie (bo wedle mojej opinii każdy z tych linków jest w jakiś sposób zabawny/pożyteczny/ciekawy/ujmujący) to nic innego jak najzwyklejsza reklama własnego serwisu, czego dowodem może być niemal 60% wzrost ilości odwiedzin (ok, do tej pory zaglądali tu moi znajomi oraz osoby poszukujące informacji o plaży na Post Dali z Poznania, ale może i kto inny się zainteresuje?). Jednak ani o tym, ani o tamtym w szerszym kontekście nie będzie (może dlatego, że wiele więcej nie da się napisać w tej materii).
Niech ten wpis traktuje o tym, jak coś, co wydawało mi się do tej pory przymusem, nieciekawym, upierdliwym zadaniem jest po prawdzie jedynym słusznym wyjściem. Na swojej stronie Adriano umieścił ciekawy artykuł o tym, jak to pośpiech i chęć zrobienia czegoś na nowo (żeby nie dodać “na kolanie”) spowodowała, że wykop stał się serwisem potencjalnie niebezpiecznym. Szczegóły pod powyższym linkiem, tutaj natomiast dodam, że nie potrzeba szczególnych umiejętności, ani wiedzy dostępnej nielicznym, by zostać “chakierem” i np. edytować czyjeś komentarze. Mi wystarczyły ze dwie minuty na zastanowienie połączone z przeglądaniem kodu oraz Firefox z zainstalowanym Firebugiem.
Za 3 minuty kończy się niedziela, więc należy mieć tylko nadzieję, że programiści odpowiedzialni za ten serwis, gdy w poniedziałek (dzień przecież pracujący) przeczytają co i jak z samego rana załatają wykop, by można było odwiedzać go bez obaw.

edit: Heh, tym czymś, co wydawało mi się upierdliwością i przykrą koniecznością jest oczywiście testowanie pod każdym możliwym kątem tego, co się stworzyło :P